Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Miło że tu jesteś - strona 24

mniej<<  >>więcej

Przychodzi blondynka do sklepu muzycznego. Rozgląda się dłuższy czas a następnie zwraca się do sprzedawcy:
- Myślę, że się zdecydowałam. Proszę tę dużą czerwoną trąbkę i ten śliczny akordeon spod ściany.
Sprzedawca patrzy na blondynkę z politowaniem w oczach i mówi:
- Gaśnicę mogę pani sprzedać w ostateczności, ale jeśli chodzi o kaloryfer to nie ma mowy!

Rozmawia dwóch facetów:
- Ty słuchaj, byłem wczoraj na ekstra imprezie, właściciele mają super chatę, mają nawet złoty sedes - chwali się jeden.
- Nie wierzę ci - odpowiada drugi.
- Chodź to zobaczysz.
Idą na miejsce imprezy. Pukają do drzwi. Otwiera właścicielka domu trochę zdziwiona:
- W czym mogę panom pomóc?
- Przepraszam, byłem tutaj wczoraj na imprezie i chciałem koledze pokazać państwa złoty sedes.
Właścicielka domu odwraca się i woła do męża:
- Janie, przyszedł ten kretyn co nam w puzon narobił...

Tata Jasia wraca z ryb.
- Gdzie byłeś? - pyta synek ojca.
- Na rybach.
- A co łowiłeś?
- Szczupaki.
- Dużo złowiłeś?
- Ani jednego.
- To skąd wiesz, że to były szczupaki?!

Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień &#;popierduję&#; sobie... To znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, że odkąd weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić o przepraszam razy, ale pan i tak tego nie zauważył bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi coś zapisał bo to takie krępujące. Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę.
- Proszę brać te pastylki razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień.
Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
- Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłośne, to jednak śmierdzą potwornie.
- No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem.

Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną krowę. Jeden z byków mówi:
- Pałka, zapałka, dwa kije kto się nie schowa ten kryje!

Babcia narzeka na samopoczucie.
- Na pewno od jutra będzie padać, bo mnie rwie w kolanie.
- Babciu... - prosi wnuczek - jeszcze dziś idź do lekarza! Od jutra musi być ładna pogoda - przecież wyjeżdżam na wakacje!

Dziewczyna wypytuje chłopaka na pierwszej randce.
- Józek, a masz jakieś nałogi?
- Ależ skąd!
- A masz jakieś hobby?
- Tak, lubie roślinki.
- A jakie?
- Chmiel, tytoń...

Zaniepokojona mama zwraca się do syna:
- Coś dawno nie widziałam twojego dzienniczka.
- A wiesz mamo - odpowiada chłopiec - wziął go ode mnie Marek.
- Tak, a po co?
- No, żeby postraszyć rodziców.

Lekarz do pacjenta:
- Jeśli idzie o pański czerwony nos, to jedyna rada jest rzucenie picia wódki. Niech pan spróbuje przez rok pić tylko mleko.
- Próbowałem panie doktorze, to nie pomaga.
- A kiedy pan próbował?
- No, zaraz po urodzeniu.

Co mówi blondynka po uprawianiu seksu?
- Kim byli ci wszyscy faceci ?

Jaka jest różnica między punktem G a pubem?
- Wielu facetów wie jak znależć pub.

Jakie jest najgłupsze państwo na świecie??

Państwo Kaczyńscy.

kurczaczek');

Jedzie turystka samochodem przez las i nagle samochód sie jej zepsuł. Na jej szczęscie dwóch baców jechało furmanką. Zatrzymała ich i pożaliła sies woicm problemem z samochodem. Górale machanikami wielkimi nie byli ale auto dało się naprawic. Turystka z wdzięczności postanowiła im się oddać. Mówi do nich:
- Panowie jak chcecie sobie ulżyć to musicie prezerwatywy założyć żebym potem ja nie miała dzieci.
Górale się zgodzili, po minutach wszyscy rozjechali się w swoją stronę.
- Tydzień po zdarzeniiuu górale spotykaja sie w pobliskiej karczmie.
- Te Franek zależy Tobie żeby ona tych dzieci nie miała?
- No ni, a Tobie?
- No też, ni.
- To co zdejmujemy te gumki?

wiola');

Gdy potrzebujesz pieniędzy, jesteś dla mnie bardzo miła-mówi mąż do żony. Ale przecież ja zawsze jestem dla ciebie miła. No własnie!!!

krokodyll');

- Co jesz ?
- Watróbkę
- Daj kawalek ?
- eeee tam same kosci

LadyDark');

Dziennikarka przeprowadza wywiad na silowni z miesniakiem, który na wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyyyyyy
- yyyhy
- no
- eeee...
W końcu zdenerwowana dziennikarka mówi:
- dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie - po co panu głowa?
- jem niom....

Klęczy babka w kościele i żarliwie się modli. Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Co się tak babko żarliwie modlicie?
- Bo na zadośćuczynienie dostała odmówić zdrowasiek do św. Józefa.
- Ale to jest św. Antoni...
[Tu babka wstaje i z wyrzutem na odchodnym:]
- No i zdrowasiek psu w dupę!

Jedynie Chuck Norris umie kopnąć węża w kolano ;-D

Kucyk');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
Zobacz nowości * Filmy torrent * W 11 serial * Zabawy grupowe Zabawy dla dzieci Zabawy integracyjne * superowe gry * Śmieszne Filmiki Śmieszne Filmiki Śmieszne Filmiki * komfortowe apartamenty nad morzem * gry gry gry * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne * życzenia świąteczne życzenia świąteczne